W tej części chciałem omówić w ogólnym zarysie przynętę zwaną kulką proteinową. Podstawową cechą kulek proteinowych wyróżniającą je z pośród innych przynęt, jest ich twardość. Innymi cechami są duża pożywność oraz duża atrakcyjność zapachowa i smakowa. Choć dziś niekoniecznie kulki muszą zawierać przeważającą ilość protein w swym składzie, to w początkowym okresie zaistnienia tej przynęty na rynku skład był jednoznaczny. Tak też nazwa pozostała. Również kształt nie koniecznie musi być kulisty. Praktycznie dla ryb nie ma to większego znaczenia.
Kulki proteinowe to specyficzna przynęta, która również jest używana jako zanęta. Zaletą jej jest niezwykła selektywność oddziaływania na konkretne gatunki ryb. Została wymyślona do połowu karpi, ale jest również stosowana do połowu amurów. Ponieważ amurów nie poławiam, to cały opis skieruję pod kontem karpi. Karp posiadając zęby gardłowe, jest wstanie spożywać pokarmy twarde jak np. ślimaki, małże i skorupiaki. Ten fakt radzenia sobie karpi z twardymi pokarmami został wykorzystany przez wędkarzy. Położona twarda zanęta i przynęta z twardych kulek może być spożyta tylko przez karpie. Nawet raki nie są wstanie poradzić sobie z tym pokarmem. Dlatego jeśli dodamy jeszcze aromatyzowanie kulek powodujących zapach i smak kulek, okazuje się, że są kąskiem nie do pogardzenia przez ten gatunek. Inną zaletą jest możliwość pozostawania w wodzie w tym stanie przez dłuższy czas, gdyż nie ulegają one szybkiemu nasiąkaniu i rozpadowi. To wszystko powoduje, iż łowcy karpi zainteresowali się twardymi kulkami proteinowymi. Niektórzy z nich wręcz nie wyobrażają sobie możliwości połowu karpi inną techniką jak włosową z tą przynętą.
 
 Różnorodność produkcyjna kulek, komponentów i dodatków sprawia, możliwość wszechstronnego wykorzystania tej przynęty w różnych warunkach pogodowych, ukształtowania i rodzaju dna, a także różnorodności środowiska żerowania karpi. Wyrabia się kulki tonące i pływające, co dodatkowo zwiększa możliwości ich wykorzystania. W takiej sytuacji należałoby się zastanowić, czy może jest to faktycznie najlepsza i najbardziej niezawodna przynęta. Ale czy zawsze kulki są najskuteczniejsze?
Według mnie nie zawsze. Tam gdzie karp żeruje słabo i jest mało aktywny, nie można bezgranicznie wierzyć w skuteczność tej przynęty. Często wówczas zdarza się, że pobiera pokarm delikatnie, nie wciągając przynęty przez zasysanie. Bierze przynętę w pysk, a raczej trąbką pyska i wlecze zestaw smakując ją i cmokając. Haczyk z reguły znajduje się na zewnątrz pyska. Zacięcie ryby jest wówczas niemożliwe. Sygnalizator wyje, żyłka wyjeżdża, a zaciąć nie można. Zastanawiamy się nad tym, co się dzieje. Denerwujemy się, a lepiej w takiej sytuacji jest zrezygnować z techniki włosowej i zastosować inne bardziej miękkie przynęty.
Kulki mają jeszcze jedną wadę. Nie da się na nie łowić z marszu. Chcąc osiągać wyniki, a nie być zdanym na przypadkowość, należy łowienie poprzedzić kilkudniowym nęceniem. Czasem wystarczy dwa, trzy dni, ale niekiedy potrzeba tygodnia by przyzwyczaić karpia do oferowanego pokarmu i zwabić na łowisko. Tak, więc wędkowania na kulki raczej nie polecałbym, gdy ktoś nie ma czasu na długotrwałe i sumienne odwiedzanie łowiska w celu jego przygotowania. Nie wykluczam dobrych efektów w łapaniu na kulki z marszu, ale daje ona wtedy słabsze efekty od spodziewanych.
No a skoro już powiedziałem o wadach to dodam, że kulki przestają być selektywnym pokarmem, gdy w wodzie oprócz karpi pływają sumiki karłowate, czyli popularne byczki. To są również amatorzy tego pożywienia. Wyprzedzają karpie i zwijają im smakołyk z przed nosa. No ale wówczas zawiedzie już każda przynęta.
Pomimo opisanych zastrzeżeń, nie należy traktować kulek proteinowych, jako zwykłe przyzwyczajenie karpiarzy do tej przynęty. To jest bardzo dobre karpiowe danie i gdy włożymy trochę trudu w przedsięwzięcie, osiągniemy bardzo dobre rezultaty, szczególnie gdy zależy nam na tych rekordowych egzemplarzach. Jeżeli spojrzymy również na zalety jakie tu opisałem to widać, że warto pokusić się i łowić karpie na twarde kulki proteinowe.
Najmniejsze kulki o średnicy 0,8 do 1,2 cm stosowane są najczęściej wtedy, gdy ryby słabo biorą. Czasem zakłada się je na włos w postaci sznureczka. Poza tym można doczepiać w postaci wianków na włosie rozpuszczalnym. Służą jako zanęta. Zasadniczą kulkę przynętową zakładamy wtedy większą. Jednak na te maluszki możemy spodziewać się również małych egzemplarzy. Małe kulki można dodawać również do zanęty rozsypanej na łowisku. Najbardziej rozpowszechnione w sprzedaży są kulki średnich wymiarów, takie 1,4 do 2,2 cm. Są najbardziej uniwersalne. Kulki dużych rozmiarów nazywane jombami lub fredami najczęściej wykonuje się samemu. Są to duże kulki od 2,5 do nawet 3,5 cm średnicy. Te stosuje się przy polowaniu na duże misiaczki prosiaczki. Szczególnie przydatne są gdy łowimy z dużych odległości, choć nie koniecznie. Przy robieniu najlepiej, bo bez problemów z szukaniem składników, oprzeć się na gotowych mieszankach bazowych znanych producentów, ale wiele dodatków warto przygotować samemu.
Podstawowymi składnikami typowymi dla wyrobu kulek są ziarna roślin i białko zwierzęce szczególnie żyjątek wodnych oraz białko z jajek i mleka. Zmielone ziarna zbóż, roślin strączkowych i pokarmu ptasiego są bardzo popularne i wchodzą w skład większości mieszanek bazowych. Częstym dodatkiem są ziarna konopi, soji, sezamu, słonecznika, czy orzeszków ziemnych, a także kasze takie jak kukurydziana, czy manna. Dodatkami białka mięsnego są ślimaki, małże, ryby, kryl, raki, ośmiornice, kraby, kałamarnice, krewetki, wołowina itd.
Do mieszanki bazowej dodawane są różne dodatki smakowe i zapachowe oraz barwniki. Jak wynika z mojego doświadczenia najlepsze są barwniki proszkowe. Dla wzmożenia zapachu i smaku, kulki zakładane na włos możemy dipować. Do wyrobu kulek aby zwiększyć ich czas przydatności dodaje się konserwanty. Dodaje się jeszcze wiele różnych substancji jak specyfiki z witaminami, minerałami, bioaktywatorami, enzymami itd. Inną grupą są tłuszcze. Ja korzystam z tranu i oleju słonecznikowego.
Oczywiście można kupić gotowe kulki i renomowanych firm są z pewnością dobrej jakości. Niemniej wykonane samemu dają zdecydowanie więcej satysfakcji. Poza tym są one wtedy dokładnie według naszej receptury o wyszukanym smaku i zapachu. Ja jeszcze jedną zaletę widzę we własnoręcznie zrobionych kulkach. Możliwość zmiany kształtu z kulistego na inny. Jak już wspominałem sam kształt jako taki nie ma wpływu na branie, to ja dostrzegam jeszcze jeden aspekt.
Otóż należy dążyć do tego by kulki tworzące zanętą nie różniły się od tych na haczyku. Istotny jest nie tylko kolor, ale istotniejsze jest ich zachowanie się w toni wody. Kulisty kształt umożliwia leżącym kulkom zanętowym na znacznie swobodniejszy ruch niż tym zawieszonym na włosie na haczyku. Natomiast jeśli przygotujemy przypłaszczone kulki, bądź przypłaszczone walce, to ruch jednych i drugich będzie bardzo zbliżony. Tu karp nie jest wstanie dostrzec różnicy i bierze tak samo chętnie jedne jak i drugie. Gdy widzi wyraźną różnicę, a raz się na tym obciął, lub widział jak obciął się jego pobratymiec, to możemy się spotkać z sytuacją, gdy kulki zanętowe znikną, a brań nie będzie. To oczywiście są moje spostrzeżenia, które nie wszędzie muszą być zbieżne z obserwacjami innych wędkarzy.
W końcu nadszedł czas by podać trochę informacji na to jak zrobić twarde kulki i podać kilka receptur. Pierwsze nad czym należy się zastanowić to w jakiej ilości będziemy potrzebowali danych kulek o konkretnych walorach smakowych i zapachowych. To oczywiście decyduje o tym, w jakich ilościach będziemy potrzebowali poszczególnych składników. Gdy zaczynamy dopiero doświadczenia z boilami, radzę na początku zastosować małe ilości składników.
Wyrób zaczynamy od przygotowania w kuchni stanowiska pracy. Potrzebny będzie wolny stół i jakiś blat na szafkach, duża miska (dosyć głęboka), trochę małych misek i małe wiaderko plastykowe, stolnica, drobne sito, waga, maszynka do mielenia mięsa, młynek do mielenia kawy, pistolet do ciasta, roller do kulek różnych średnic, odpowiedniej wielkości garnek, półmiski, ściereczki, maszynka do wyrobu kulek oraz metalowa siatka do gotowania (taka jak do frytek) i łyżka cedzakowa. Niektórzy wyposażają się jeszcze w miksery, ale gdy mi się zafajczył i musiałem mojej pani odkupić nowy, wszystko wyrabiam ręcznie.
Zaczynamy od odmierzania składników, a te które nie są sypkie, wpierw poddajemy obróbce mielenia i przesiania przez drobne sito. Nie mielę jednak takich składników jak ziarno sezamu kaszę mannę i kukurydzianą. Do sypkich składników dodaję wszystkie dodatki o tej właśnie konsystencji i dokładnie mieszam. Wszystkie składniki należy bardzo dokładnie wymieszać. Do osobnego naczynia wbijam jaja i dolewam wszelkie dodatki płynne, a następnie starannie mieszam. Dodaję trochę oleju, a w przypadku gdy część składników stanowią tzw. owoce morza, dodaję tranu. Ilość jaj jest zależna od ich wielkości i składu komponentów i waha się od ośmiu do dwunastu na kilogram miksu. To prawdę mówiąc trzeba w swoich recepturach dobrać na zasadzie prób i wyczucia. Jeszcze jedno. Wszystkie składniki sypkie mieszam razem, a płynne z jajami. Jedynym wyjątkiem są proszkowe barwniki, stymulatory apetytu i konserwanty, które dodaję do jaj i mieszam je do całkowitego rozpuszczenia i rozprowadzenia.
Teraz jaja wlewamy do pozostałych składników mieszamy i wyrabiamy całość na ciasto o jednolitej masie. Oczywiście czynimy w ten sposób, gdy mamy do czynienia ze sprawdzonym już składem mieszanki. Gdy robimy kulki z nowych miksów, z jeszcze niesprawdzonych przez nas doborów ilościowych, lub nie mamy doświadczenia, postępujemy nieco inaczej. Do rozrobionych jaj z płynnymi składnikami, dodajemy po trochu sypkich składników i dokładnie mieszamy. Łatwiej wtedy utrafić moment prawidłowej konsystencji ciasta. Jeżeli pozostanie nam sypkich produktów, możemy je spakować i odłożyć do następnego razu twórczej działalności robienia kulek. Ciasto musi być spoiste, nie kleić się do rąk i nie być zbyt twarde jak kamień - musi się dobrze wałkować. To sprawdzamy po dokładnym wyrobieniu ciasta.
Ja wyrabiam ciasto ręcznie, ale można sobie ułatwić wyrabiając w specjalnej maszynie lub w wiadrze wiertarką zakończoną końcówką do mieszania zaprawy tynkarskiej. Ostrzegam, że wiertarka musi mieć swoją moc, bo możemy spalić silnik, należy ją pewnie trzymać w rękach i wiadro musi być dobrze zablokowane, by nie dostało ruchu obrotowego. Oczywiście dotyczy to robienia ciasta z kilku kilogramów miksu, przy małych ilościach jest nieopłacalne i ręce stają się niezawodne.
Może się okazać, że po wyrobieniu jest zbyt rzadkie lub klei się do rąk, albo jest zbyt twarde, a czasem się kruszy. Stajemy przed problemem co teraz zrobić by uratować nasz wyrób. Wówczas dla zagęszczenia możemy dodać kaszy manny, mąki lub kaszy kukurydzianej, ale najprawdopodobniej dodaliśmy za mało miksu i musimy zwiększyć jego ilość. Dla zmniejszenia klejenia się ciasta do rąk, można dodać mąki pszennej, zmielonego makucha lnianego, lub kukurydzianego. Gorzej jeśli ciasto wyjdzie nam za twarde czyli zrobił się beton. Wówczas może uratować dodanie rozrobionego na śmietanę mleka w proszku. Jednak zdarza się, że wskutek występujących w miksie składników, ciasto jest niezbyt spoiste i nie daje się wałkować, rozsypując się na stolnicy. Często tak się również dzieje gdy dodaliśmy za mało jaj lub brakuje w nich składników oleistych. Jeżeli jednak winowajcą nie są jaja czy tłuszcze, możemy poprawić jakość naszego ciasta przez dodanie płynnego mleka z mąką kartoflaną, owsianą i pszenną.
Gdy już ciasto jest dobrej konsystencji, odstawiamy je na 15 minut do pół godziny do lodówki. Jeżeli nie mamy w niej miejsca to nakryjmy je czystą ściereczką i pozostawmy na pół godziny. W tym czasie składniki powinny się przegryźć ze sobą. Wyjątkiem od tego jest ciasto uzyskane z gotowanych kartofli, które poddajemy natychmiast dalszej obróbce, bo gdy stoi zbyt długo zaczyna robić się rzadkie.
Przystępujemy do kolejnej czynności. Musimy uzyskać z ciasta wałki odpowiedniej grubości. Robimy to biorąc kawałki ciasta i wałkujemy je ręcznie na stolnicy do odpowiedniego wymiaru, albo pistoletem robimy wałeczki. Wymienne końcówki pistoletu mają odpowiednią średnicę otworu, by wałki wyszły dobre dla danej średnicy kulek. Niektóre rolery posiadają w swej konstrukcji elementy umożliwiające wałkowanie ciasta na odpowiednią średnicę. Wałki wykonane ręcznie kroimy na kawałki i tulgamy w rękach do uzyskania kulistego kształtu. Nie łudźmy się, nigdy nie będą one idealnie równymi kulkami, a będą miały lekko nieregularny kształt, czasem lekko kanciasty. Ma to też swoje zalety, o czym pisałem już wcześniej. Z tych względów, ja osobiście robię kulki ręcznie nie przejmując się a nawet czasem lekko przypłaszczam lub pozostawiam trochę kanciaste z wyżej już opisanych względów. Jeżeli robimy kulki mechanicznie, wałki wkładamy do rolera i poruszając ich części posuwiście z lekkim dociskiem formuje się kulki.
Teraz czas na obróbkę termiczną. Proces ten jest konieczny dla uzyskania z ciasta twardych kulek. Rodzaj obróbki jest zależny od tego jakie kulki chcemy uzyskać - tonące, czy pływające. Oczywiście wpływ na pływalność kulek ma również skład miksu. Ogólnie można powiedzieć, że gdy robimy kulki tonące, to gotujemy je, a gdy mają pływać, wyprażamy. Są wprawdzie miksy, z których można uzyskać kulki pływające gotując, ale w tym miejscu pominiemy rozważania nad tym szczegółem. Pamiętać należy o tym, że w trakcie obróbki termicznej kulki puchną zwiększając swą objętość.
Zacznijmy od kulek, które są robione najczęściej, czyli od tonących. Można je gotować w dwojaki sposób - we wrzącej wodzie lub na parze. W obu przypadkach musimy pamiętać by nie przeładować naszego garnka. Lepiej gotować mniejszymi porcjami niż dać do garnka zbyt dużą ilość kulek. Gdy gotujemy we wrzątku możemy, to zrobić wrzucając je bezpośrednio do wody lub włożyć do koszyka, który na co dzień służy do smażenia frytek i zanurzyć kulki w gotującej się wodzie. Pamiętać należy, że wrzucone kulki bezpośrednio do garnka mogą doń przywierać i należy je delikatnie zamieszać co i raz od spodu. Problem znika gdy stosujemy koszyk. Gdy proces gotowania ma się ku końcowi kulki wypływają do wierzchu. Od tego momentu gotujemy jeszcze je przez około 1 do 2 minut.
Gotowe kulki wyjmujemy łyżką cedzakową na przygotowane tace, wyściełane płócienną ściereczką. Staramy się przy tym aby na tacy znalazło się jak najmniej wody z gotowania. Gdy gotowaliśmy w koszyku od frytek, podnosimy koszyk do góry, by obciekły kulki z wody i wysypujemy je też na tace. Może to być płaska blacha z piekarnika. Tacę stawiamy w przewiewnym miejscu dla lepszego odparowania. Układane kulki muszą być jednowarstwowo i co parę minut poruszane, aby kulki dobrze odparowały ze wszystkich stron. Bardziej zaawansowani domowi wytwórcy karpiowych specjałów, zamiast na tacach, kulki wysypują na specjalnie w tym celu wykonane gęste siatki na ramkach, które w dalszej części od razu służą do suszenia kulek. Jednak tace są dla początkujących bardziej osiągalne, więc tak to zaproponowałem i ująłem.
Innym sposobem gotowania kulek jest gotowanie na parze. Tu już musimy użyć koszyka i kulki powinny przebywać w garnku pod przykryciem nad gotującą się wodą. Para z gotującej się wody powoduje dojrzewanie kulek w procesie termicznym. Zaletą tej metody jest znacznie mniejsza utrata aromatów i części smakowych kulek. Jednak sam proces przebiega zdecydowanie dłużej. Drugim mankamentem jest to, że mogą być kłopoty z wniknięciem wysokiej temperatury pary do wnętrza dużej kulki. Z małymi kulkami nie powinno być większych problemów, jednak z dużymi bywają kłopoty tej natury. Należy wówczas co parę chwil zanurzać kulki na 15 sek. do pół minuty we wrzątku i ponownie podnosić koszyk z wody i gotować na parze. Dobrze jest zrobić pierwszą partię próbnie i badać jak się to układa czasowo. Dla uzyskania miarodajnych wyników próby, można od czasu do czasu wyjąć pojedynczą kulkę i ją sprawdzić nawet krojąc na pół. Jeżeli w środku jest surowe ciasto, to proces trzeba wydłużyć. Osobiście z gotowania na parze zrezygnowałem przy robieniu kulek powyżej 20 mm. Staje się to zbyt pracochłonne w domowych warunkach przy ilości kilku kilogramów. Z drugiej zaś strony warto w ten sposób ugotować kulki haczykowe, czyli wybrane jako przynętowe.
Uzyskiwanie kulek pływających odnosi się jedynie do haczykowych. Przygotowanie ciasta odbywa się dokładnie jak dla kulek tonących z tym, że powinniśmy zwrócić uwagę na ciężkie i silnie tonące składniki aby ich nie dodawać. Do takich należą mielone orzechy i ziarna w całości. Uformowane kulki wkładamy do opieczenia. Sposobów jest wiele. Można w mikrofalówce, można w piekarniku zarówno kuchennym jak i małym, a nawet jak to robi i opisał na Carp Passionie Karol Pieńkowski, w małym opiekaczu do kanapek. Trzeba pamiętać by co i raz poruszyć (potrząsnąć) kulkami żeby się nie przypiekły. Ja robię to w małym, elektrycznym piekarniku do potraw i proces ten trwa od 15 do 20 minut. Najkrócej pieczemy w mikrofalówce. Potem możemy rozłożyć na ramce z siatką lub nawet na grubszej płóciennej ściereczce i przesuszyć w przewiewnym miejscu przez dobę co i raz przewracając je. Po zakończeniu procesu sprawdzamy w słoiku z wodą pływalność kulek i czas unoszenia się w wodzie.
Natomiast ugotowane kulki po odparowaniu układamy na ramce z siatką i stawiamy w przewiewnym miejscu, albo początkowo układamy na świeżej, suchej ściereczce w przewiewnym miejscu. W bardzo gorące dni nakrywam kulki drugą ściereczką by nie schły zbyt szybko, bo mogą popękać. Z tych względów absolutnie nie wystawiamy ich na słońcu. Ugotowane kulki schną około dwie doby. Można suszyć w piekarniku z wentylatorem, przedmuchując powietrzem, ale o temperaturze pokojowej.
Wielokrotnie zaskoczeniem dla wielu początkujących jest delikatny zapach (określany jako słaby) gotowanych i prażonych własnoręcznie kulek w porównaniu do robionych fabrycznie sklepowych. Największa utrata aromatów następuje w procesie prażenia, zaś najmniejsza przy gotowaniu na parze. Niektórzy do prażenia w ogóle nie dodają aromatów, twierdząc, iż jest to tylko ich strata. W tym wypadku prawie mogę się zgodzić. Dlatego prażone kulki koniecznie musimy dipować. Jeżeli są to kulki pływające, przygotowane na aktualny wyjazd, możemy je wrzucić na trzy, cztery godziny przed połowem do dipu. Jeżeli do ciasta kulek gotowanych użyjemy dobrej jakości aromatu, to po wysuszeniu i przesypaniu do pojemnika będą pachnieć, choć niewątpliwie nie tak żrąco w nos jak kupne. Jednak wielokrotnie się przekonałem, że wyjęta z wody taka kulka, pachnie jeszcze po paru godzinach.
 
 Po wysuszeniu możemy kulki jeszcze zdipować. Do nylonowej torebki wlewamy odrobinę aromatu i pocierając o siebie ścianki torebki rozprowadzamy po niej płyn. Następnie wsypujemy kulki, nadmuchujemy torebkę i potrząsamy w nie kulki do momentu aż oblepią się aromatem. Spuszczamy powietrze i zawiązujemy torebkę. Teraz tak przygotowane kulki, możemy schować do zamrażarki i zostawić tam do odleglejszego wyjazdu, lub zabrać od razu nad wodę. Kulki przynętowe możemy dipować na kilka minut wkładając je do aromatu czy dipu, już po założeniu na włos. Wkładamy wówczas kulkę wraz z haczykiem do płynu.
 
Pozostaje mi zaproponować przepisy na kulki. Można z całą pewnością użyć przepisów na kluchy proteinowe z odpowiednią ilością jaj. Ale podam kilka jeszcze zestawów, które według mnie są bardzo atrakcyjne.
 
Zestaw I
• Fish Mix Tandem Baits - 2kg
• Carp pellet Kałamarnica&Ośmiornica Tandem Baits - 0,5kg
• Carp pellet Krab Tandem Baits - 0,5kg
• Mielone makuchy lniane - 0,3kg
• Tran z dorsza - 100ml
• Aromatix Owoce Morza - 30ml
 
Zestaw II
• mąka kukurydziana - 3,5kg
• mielone płatki owsiane - 1kg
• mielony makuch lniany - 0,5kg
• arachid prażony mielony - 0,3kg
• ziarno sezamu - 0,4kg (w całości - polepsza walory i pracę kulki)
• kasza manny - 0,5kg
• mączka rybna - 1,5kg
• Aromatix Owoce Morza - 100ml
 
Zestaw III
• Mega Seed Mix Tandem Baits - 2kg
• Mielony orzech arachidowy prażony Dragon - 0,4kg
• Mielone ziarno sezamu 0,3kg
• Ciekły miód 5 łyżek
• Olej słonecznikowy 3 łyżki
• Aromatix Owoce Południa - 20ml
• Aromatix Poziomka 10ml
Zestaw IV
• mąka kukurydziana - 3,5kg
• mielone płatki owsiane - 1kg
• mielony makuch lniany - 0,5kg
• arachid prażony mielony - 0,3kg
• coco belże - 0,2kg
• coprach melasa - 0,1kg
• ziarno sezamu - 0,4kg (w całości - polepsza walory i pracę kulki)
• kasza manny - 0,5kg
• mleko w proszku - 1kg
• Aromatix Owoce Południa - 20ml
• Aromatix Słodki Krem - 40ml
• Aromatix Bayaderka - 60ml

Trochę o kulkach proteinowych

15 grudnia 2018
trochę o kulkach proteinowych
01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
01 czerwca 2019
To ryba w bardzo różny sposób traktowana przez wędkarzy. Dla jednych jest warta długotrwałych przygotowań, skomplikowanych receptur zanętowych, specjalistycznego sprzętu i studiowania rzeki, dla innych stanowi zdobycz niegodną, pogardzaną. Leszcz

Najnowsze artykuły

16 grudnia 2018
Wykres brań szczupaka SZCZUPAK - król drapieżników. Szczupak kształtem przypomina strzałę: jest wydłużony i lekko spłaszczony bocznie, z przewężeniem ciała przed pletwą ogonową. Głowa szczupaka jest w przedniej części spłaszczona,
16 grudnia 2018
 Rewelacyjna metoda na słabo żerujące okonie, sandacze. Metoda to sprawdza się zarówno w rzekach jak i wodach stojących. Złowienie limitu okoni przestało być problemem. Na boczny trok można złowić praktycznie
16 grudnia 2018
 Jak łowić sandacze.. a dokładnie w jakich miejscach, na jaki sprzęt i przynęty..      Sandacze - podobnie jak inne ryby - miewają okresy bardzo aktywnego żerowania, ale też czasami nie dają
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
 Boreasz – największy superkomputer w Polsce oblicza pogodę kliknij;    Siatka: 4km. Długość prognozy 60h. kliknij;    Siatka: 13km. Długość prognozy 84h.  TEMPERATURA WODY Powietrze i woda oddziałują na siebie wzajemnie, woda
16 grudnia 2018
Idealny dla każdego, kto dba o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Amur należy do ryb karpiowatych. Jego  mięso jest białe, bardzo delikatne, soczyste, jędrne i dużo chudsze od mięsa karpia. Amur
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,

Polecane artykuły

01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,
16 grudnia 2018
Przepis 1 : Składniki : 0,5 kg maki pszennej 4 łyżki stołowe miodu 0,5 kg mąki torowej 0,5 kg mąki kukurydziane 6 łyżek oleju 20 g. mąki z soi 12
16 grudnia 2018
Weź swoje wędki i wybierz się na zimowe łowienie karpi. Właśnie w zimie ryby te są w doskonałej kondycji i czekają, aż twoja przynęta pojawi się przed ich nosami. Daj
15 grudnia 2018
O dipach i boosterach napisano już wiele artykułów. Postaram się zebrać najważniejsze informacje zawarte w tych artykułach, przydatne zwłaszcza początkującym karpiarzom.  Na początku nadmienię, że różne firmy karpiowe stosują coraz
15 grudnia 2018
W tej części chciałem omówić w ogólnym zarysie przynętę zwaną kulką proteinową. Podstawową cechą kulek proteinowych wyróżniającą je z pośród innych przynęt, jest ich twardość. Innymi cechami są duża pożywność
15 grudnia 2018
 Łowienie powierzchniowe jest fascynujące, ponieważ zdobycz widać jak na dłoni. Jeśli będziesz się cicho i ostrożnie zachowywał, podejdziesz do żerujących ryb bardzo blisko. Tylko jaką zastosować przynętę? Jest spokojny, gorący
15 grudnia 2018
Orzechy mogą być wspaniałą przynętą na karpie. Pamiętaj tylko, by je odpowiednio przygotować, bo źle użyte mogą rybom zaszkodzić  W odróżnieniu od większości karpiowych przynęt, orzechy wabią karpie nawet tam,
15 grudnia 2018
Kulki proteinowe sprawiły, że łowienie karpi przestało być tylko wędkarstwem dla koneserów. Dzięki kulkom stało się ono sportem bardzo popularnym. Jeszcze dwadzieścia lata temu połów karpi był zarezerwowany tylko dla
15 grudnia 2018
 Mamy już "tygrysy" gotowe do łowienia, czas teraz na podanie ich naszym wielkołuskim ulubieńcom i dziś piszemy o ich wykorzystaniu w praktyce karpiowych łowisk.  W wielu wodach karpie zaczynają wybrzydzać
15 grudnia 2018
Dawniej kije wędkarskie wykonywano z naturalnych materiałów takich jak bambus. Współczesne wędziska wykonuje się z włókien szklanych lub mieszanek włókien szklanych z węglowymi. Są one lekkie, elastyczne i bardzo czułe.
15 grudnia 2018
 Mniej wartki prąd wody i obfitość pożywienia sprawiają, iż w rzekach karpie często patrolują długie odcinki brzegowe. Atrakcyjność tych stref nie wyklucza jednak tego, że karpiarzy interesują również głębokie, rzeczne
15 grudnia 2018
 Orzechy tygrysie zwane też migdałami ziemnymi to  dobra alternatywa lub wsparcie dla kulek proteinowych. Trzeba je jednak umiejętnie przygotować i dziś piszemy, jak to zrobić.  Orzechami tygrysimi nazywamy bulwy korzenne
14 grudnia 2018
W dzisiejszej dobie czasu, nęcenie karpia przybrało duże zróżnicowanie. Jedni nęcą tym samym czego używają na przynętę, inni stosują zanętę inną niż przynęta, a jeszcze inni mieszają stosując do nęcenia
14 grudnia 2018
Ryby krąpiowe Waniliowa Składniki: - 1kg bułki tartej; - 0,5kg mąki kukurydzianej; - 0,5kg otrąb pszennych; - 0,3kg płatków owsianych nie mielonych; - 0,6kg kaszy kukurydzianej gotowanej; - 0,1kg gotowanych
14 grudnia 2018
Istnieje wiele teorii jak i badań na temat karpiowych zmysłów. Nad wodami panują czasem wręcz niewiarygodne opowieści o możliwościach karpi do wyszukiwania pożywienia, czy namierzenia pokarmu naturalnego, czy też tego
14 grudnia 2018
Stare, leśne łowiska na ogół pokryte są w całości, lub w znacznej mierze warstwą osadu, zwanego mułem powstałym z zgniłych liści, gałęzi.... Warstwa osadu może wynosić od kilku do nawet
13 grudnia 2018
Haczyki  produkowane  są  z  drutu o różnej  średnicy.  W ramach jednej serii (modelu) haczyka grubość drutu rośnie  wraz z rozmiarem haczy­ka.  Haczyki tego  samego rozmiaru należące  do  rożnych  modeli  mogą
13 grudnia 2018
Przygotowanie miejsca połowu to przede wszystkim odpowiednie zanęcenie łowiska. Jeśli istnieje możliwość, łowisko należy zanęcać kilka dni przed planowanym łowieniem. Jeżeli takiej możliwości nie ma, zanętę podajemy zaraz po przybyciu
13 grudnia 2018
Lustrzenie i karpie pełnołuskie to odmiany karpia zwyczajnego (Cyprinus carpio).KARAŚ (Carausius carassius) to oddzielny gatunek spokrewniony z karpía,i,podobnie jak płoć, leszcz i lin. Karasię nie osiągają jednak tak dużych rozmiarów
12 grudnia 2018
Dobrze wybrane miejsce to  pewny sukces. Wiosną karp lubi się wygrzewać. Szuka ciepłej wody i wychodzi na płycizny. Idealne łowisko to wtedy rozległy szczyt górki, jakaś kilkuarowa łacha, gdzie głębokość
10 grudnia 2018
Po długo letnich doświadczeniach pragnę podzielić się z wami jak skutecznie lądować zdobycz w podbieraku. Nie ma nic gorszego dla wędkarza, jak utrata ryby w końcowej fazie, co może doprowadzić
09 grudnia 2018
W niektórych małych i głębokich zbiornikach karpie smużą wodę wynurzonymi płetwami grzbietowymi lub robią fale pływając blisko powierzchni. Od czasu do czasu ryba znika pod wodą, a na powierzchni pojawiają

Z kategorii wędkarstwo karpiowe

16 grudnia 2018
Wykres brań szczupaka SZCZUPAK - król drapieżników. Szczupak kształtem przypomina strzałę: jest wydłużony i lekko spłaszczony bocznie, z przewężeniem ciała przed pletwą ogonową. Głowa szczupaka jest w przedniej części spłaszczona,
16 grudnia 2018
 Rewelacyjna metoda na słabo żerujące okonie, sandacze. Metoda to sprawdza się zarówno w rzekach jak i wodach stojących. Złowienie limitu okoni przestało być problemem. Na boczny trok można złowić praktycznie
16 grudnia 2018
 Jak łowić sandacze.. a dokładnie w jakich miejscach, na jaki sprzęt i przynęty..      Sandacze - podobnie jak inne ryby - miewają okresy bardzo aktywnego żerowania, ale też czasami nie dają
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
 Boreasz – największy superkomputer w Polsce oblicza pogodę kliknij;    Siatka: 4km. Długość prognozy 60h. kliknij;    Siatka: 13km. Długość prognozy 84h.  TEMPERATURA WODY Powietrze i woda oddziałują na siebie wzajemnie, woda
16 grudnia 2018
Idealny dla każdego, kto dba o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Amur należy do ryb karpiowatych. Jego  mięso jest białe, bardzo delikatne, soczyste, jędrne i dużo chudsze od mięsa karpia. Amur
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,

Polecane artykuły

01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
01 czerwca 2019
To ryba w bardzo różny sposób traktowana przez wędkarzy. Dla jednych jest warta długotrwałych przygotowań, skomplikowanych receptur zanętowych, specjalistycznego sprzętu i studiowania rzeki, dla innych stanowi zdobycz niegodną, pogardzaną. Leszcz

Najnowsze artykuły


 

© 2019 by Poradnik wędkarski Created A. Grzechnik