Istnieje wiele teorii jak i badań na temat karpiowych zmysłów. Nad wodami panują czasem wręcz niewiarygodne opowieści o możliwościach karpi do wyszukiwania pożywienia, czy namierzenia pokarmu naturalnego, czy też tego serwowanego przez nas karpiarzy... Jak tą wiedzę i czułe zmysły karpi wykorzystać by zwiększyć naszą efektywność i efektywność naszych przynęt nad wodą ..?
    Swój artykuł oparłem na informacjach i opracowaniach japońskich badaczy, którzy prowadzą badania głównie na karpiach koi, które hodowane są w Japonii od lat i które biorą udział w licznych konkursach i wystawach jak i własnych doświadczeniach i obserwacjach prowadzonych w czasie zasiadek nad wodą.
    Karp jest w stanie odbierać bodźce zapachowe w wodzie dzięki otworom zlokalizowanym w okolicach oczu na głowie. Bardzo łatwo je zlokalizować ponieważ na głowie karpia są widoczne dwa wgłębienia z otworami, przykryte skórą, jakby klapką. Są to bardzo czułe organy, które wypełniają bardzo pofałdowane zwoje skóry pokrytej komórkami czuciowymi, niezwykle wrażliwymi, które odbierają bodźce zapachowe... 
 
Otwory czuciowe karpia zlokalizowane w okolicach oczu ryby.
Gdy ryba porusza się w toni wodnej, przez otwory czuciowe przepływa woda i dzięki temu karp może rejestrować zapachy, które napotyka na swojej drodze. Dzięki temu, iż otwory są dwa po dwóch stronach głowy, ryba jest w stanie zlokalizować z której strony pochodzi źródło zapachu jaki napotyka. Dzięki temu nasi ulubieńcy o wiele łatwiej lokalizują źródło potencjalnego pokarmu. Wspomniane otwory czuciowe mają jeszcze jedną istotną cechę, a mianowicie mają zdolność do rejestrowania aminokwasów. Ryba potrafi wychwycić nawet bardzo małe stężenie w wodzie aminokwasów, które wydziela naturalny pokarm karpi. W tym momencie pewnie wielu z Was jest zaskoczona, ale naturalny pokarm taki jak ochotka, ślimaki, małże (racicznica, szczeżuja), wydzielają do wody wolne aminokwasy, które karpie doskonale są w stanie wyczuć i w ten sposób namierzyć przysmaki, które tak uwielbiają i które są elementem ich codziennej diety. Ryby są też w stanie wyczuć aminokwasy wypłukiwane z kulek polanych różnego rodzaju dodatkami. Odpowiedni skład miksu również umożliwia przedostanie się substancji pokarmowych z wnętrza kulki do wody (również aminokwasy), które karp może zarejestrować. Dlatego właśnie w karpiowym światku panuje przekonanie, iż karpie czują wartość odżywczą kulek.
 
 Jako karpiarze stosujemy kulki, kukurydzę, pellety- pokarm który również posiada zapach i jest bardzo kuszący dla karpia. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, iż zmysł węchu jest niesamowicie istotny dla ryb, ponieważ nawet kompletnie ślepy karp jest w stanie odnaleźć pokarm. Ma to duże znaczenie zwłaszcza w sytuacjach, gdzie ryby zamieszkują wody mętne o dużym zabarwieniu np. rzeki po przyborach wody itp. W czystych wodach ryby mogą dostrzec pokarm np. Kukurydzę, która jest bardzo widoczna. Jednak również i w czystej wodzie ryby wykorzystują zmysł powonienia by odnaleźć pokarm, lecz używają innego zmysłu by określić jego dokładne położenie– zmysłu smaku. 
 
     Różnica między zmysłem węchu i smaku jest bardzo subtelna. Generalnie zmysł węchu służy do rejestrowania nawet bardzo małego stężenia chemicznych czynników obecnych w wodzie natomiast zmysł smaku działa u karpia w chwili gdy ryba czegoś dotknie.
      Ludzki zmysł smaku, to głównie organ służący do smakowania pokarmu ( i nie tylko...) jakim jest język. Karp nie posiada stricte języka, którym mógłby smakować napotkany pokarm, ba było by to w środowisku wodnym chyba nawet niewygodne dla ryb. Dlatego natura wyposażyła karpie w kubki smakowe zlokalizowane w wielu miejscach, głównie w obrębie głowy. Specjalnymi organami bardzo czułymi na smak są wąsy czuciowe karpia. Pozbawienie ryby tych organów w pewnych sytuacjach może wręcz prowadzić do śmierci głodowej spowodowanej nie możnością zlokalizowania pokarmu. Wąsiki czuciowe, to jednak nie jedyne miejsce, które posiada kubki smakowe. Wrażliwe na smak są również wargi karpia, pysk i wnętrze pyska, a także przednia część płetw piersiowych i brzusznych. Niektóre badania podają wręcz, iż całe podbrzusze ryby i boki również posiadają kubki smakowe. 
      Kubki smakowe są aktywowane w chwili gdy ryba wpłynie w obszar gdzie mocno wyczuwa pokarm. W momencie gdy karp pobiera porcję podłoża, czy też roślinności podwodnej kubki smakowe wkraczają do akcji i ryba podobnie jak my w momencie gdy dotykamy jakiś pokarm językiem, jest w stanie stwierdzić czy coś nadaje się do jedzenia, czy też nie. 
 
 Należy zaznaczyć, iż zmysł smaku jest o wiele mniej wrażliwy niż zmysł węchu, lecz w pewnych sytuacjach jest równie ważny. Weźmy pod uwagę sytuację w której karp zamierza żerować na mulistym podłożu w poszukiwaniu ochotki. Muł jest bardzo specyficznym rodzajem podłoża, które posiada wyrazisty zapach własny, więc jak karp jest w stanie zlokalizować ochotkę zgrzebną w mule, czy też nasze kulki, które wpadły w warstwę mułu? Możliwe jest to właśnie dzięki kubkom smakowym zlokalizowanym jak wcześniej pisałem w obrębie głowy, pyska ale także spodu ryby. Dzięki temu iż ryba zanurza głowę w mule, czy też „osiada na dnie”, kubkami smakowymi jest w stanie wyczuć smak ochotki i miejsca gdzie stężenie smaku jest silniejsze, a tym samym oznacza większą koncentrację przepysznych ochotek które karpie uwielbiają.
 
W takich miejscach posiadających mocny zapach własny, karpie wykorzystują zmysł smaku.
 Uwzględniając rybie zmysły musimy w naszej taktyce połowu uwzględnić dwie kwestie. Możemy łowić, używając przynęty, która mocno pachnie, a tym samym mocno oddziałuje na zmysł węchu karpia, który jest bardzo wrażliwy, albo też możemy używać przynęt z mniejszą dawką aromatów, ale które są atrakcyjne smakowo dla karpi... 
W pierwszym przypadku chodzi głównie o taktykę w której wykorzystujemy kulki mocno zadipowane, pojedyncze, bez użycia dodatkowej zanęty, lub też stosujemy nęcenie punktowe z użyciem woreczków PVA , lub też The Method. 
W taktyce pojedynczej kulki, smak przynęty jest bez znaczenia, czy też jej skład. W tej taktyce jest istotny tylko mocny zapach przynęty (ale nie przesadzony), który umożliwia rybie łatwe zlokalizowanie jego źródła i pobranie zaprezentowanej przynęty. Pamiętam, iż kiedyś były nawet dostępne kulki plastikowe produkowane przez firmę z Rybnika, które emitowały głównie zapach, a na które łowiono karpie z powodzeniem. Podobnie dziś, możemy nabyć plastikowa kukurydzę i zadipować ją w dowolny sposób, są również sztuczne orzechy tygrysie, pellet, białe robaki, wszystkim tym plastikowym przynętom możemy nadać indywidualny zapach mocząc je w różnego rodzaju atraktorach. 
     Taktyka ta wymaga jednak od nas dokonania wyboru odpowiedniego miejsca lokalizacji przynęty, która powinna znajdować się blisko żerowisk karpi, albo być usytuowana na drodze ich wędrówek. Taktykę tą najczęściej stosuje się na komercyjnych łowiskach gdzie populacja ryb jest duża, a sama woda jest niewielkich rozmiarów i nie wymagana jest duża porcja zanęty utrzymująca ryby w żerowisku, a gdzie dodatkowa zanęta może wręcz kusić mniejsze ryby, które agresywniej żerują i szybciej przemieszczają się w poszukiwani pokarmu. Również w czasie łowienia z marszu gdy nie chcemy nęcić ryb możemy użyć wspomnianej taktyki. 
 
 Stosując taktykę wykorzystującą zmysł powonienia karpia, musimy nadać przynęcie mocny zapach mocząc ją np. w atraktorach, czy też dipach.
 Na dzikich wodach, lub tych na których presja wędkarska jest niewielka skłaniałbym się do stosowania pasty dla wzmocnienia sygnału zapachowego dla karpi... Użycie pasty nie wiąże się z koniecznością użycia mocnego stężenia aromatu w przynęcie, ale konsystencja pasty i jej rozpuszczalność w wodzie powoduje, iż atraktory i inne substancje pokarmowe bardzo szybko są uwalnianie do wody tworząc w okolicy przynęty atrakcyjną chmurę zapachową niezwykle kuszącą dla karpia. Pasta, którą oblepiamy kulki przynętowe, a którą możemy także oblepić ciężarek czy koszyk do Metody, możemy nabyć w niemal każdym sklepie wędkarskim lub wykonać samodzielnie. Temat wykorzystania pasty i komponowania to kolejny artykuł i nie będę opisywał tutaj wszystkich możliwości wykorzystania pasty, ale postaram się w tym miejscu podać kilka wskazówek jak wykonać pastę i jak ją dostosować do naszych potrzeb. W mieszance do wykonania pasty służącej do oblepienia przynęty staram się nie używać maczek roślinnych, ewentualnie wykorzystuje niewielki dodatek mączki kukurydzianej jako składnika wiążącego. Głównymi składnikami jakie wykorzystuje to różnego rodzaju mączki rybne, proteiny mleczne, koniecznie albumina, i dodatki w postaci ekstraktów jak GLM, ekstrakt ze squdia, proszek wątrobowy i inne. Ekstrakty te posiadają mocny smak i zapach i już przy niskich dozach są wyczuwalne dla ryb. Suche składniki możemy mieszać z jajkami tak jak w przypadku wyrabiania kulek, lub z wodą. Osobiście z racji tego, iż jednorazową porcję pasty wykonuję w niewielkiej ilości nie używam ani jajek, ani wody. Suche składniki nawilżam dodatkami typu Minamino z dodatkiem atraktora np. z sera z dodatków Dynamit Baits Liquid Atractant (mój ulubiony Mussel & Oyster). Dodatki te dodają naszej mieszance porcję aminokwasów doskonale rozpoznawalnych przez karpie, a atraktor nadaje mieszance określony zapach. Dzięki temu nasza pasta oblepiona wokół kulki przynętowej rozpuszczająca się w dosyć szybkim tempie, tworzy chmurę zapachową zawierającą aminokwasy wypłukiwane z pasty, a tym samym karp jest kuszony w podobny sposób jak oddziałuje na niego pokarm naturalny.
 
Kulki obtaczamy w paście, którą można zrobić samemu, lub dostępna jest w sklepach.
Dzięki dodatkowi albuminy do naszej mieszanki służącej do przygotowania pasty możemy wpływać również na twardość wykonanej pasty, a tym samym możemy zabezpieczyć się przed rakami, czy też innymi drobnymi rybami. Jeśli chcemy mieć twardą powłokę wokół oblepionej kulki do wyrabianej pasty dodajemy białko kurze, albo albuminę. Po wyrobieniu mieszanki do odpowiedniej konsystencji i po oblepieniu kulki przynętowej, przygotowaną przynętę zanurzamy w gotującej wodzie. Jeśli zanurzymy tak oblepioną kulkę na kilka sekund utworzymy warstwę wierzchnią trudną do sforsowania- przez godzinę dwie- przez drobnicę. Jeśli natomiast potrzymamy w gotującej wodzie jeszcze dłużej naszą spreparowaną przynętę otrzymamy jeszcze bardziej twardą powłokę zewnętrzną która będzie w stanie oprzeć się przez chwilę rakom (te potwory i tak wszystko zjedzą) a która będzie mimo wszystko bardzo intensywnie pracować w wodze. Metodą prób i błędów dojdziemy do odpowiedniego składu mieszanki do wyrobu pasty i ewentualnie do regulowania jej twardości w zależności od aktualnych wymagań i warunków. 
Dodam jeszcze, iż w okresie wiosennym taktyka z pastą przynosi świetne rezultaty właśnie dzięki swej rozpuszczalności i szybkości pracy nawet w zimnej wodzie. 
 
   W przypadku gdy w naszej taktyce połowu chcemy wykorzystać oddziaływanie bardziej na zmysł smaku karpia musimy pamiętać by kulki były atrakcyjne smakowo dla ryb. Fakt ten ma duże znaczenie w przypadku gdy zamierzamy nęcić wcześniej łowisko większą ilością przynęty. W takim przypadku musimy uwzględnić fakt, iż karpie oprócz tego, iż będą w stanie wyczuć pokarm przy pomocy węchu (w przypadku nęcenia wstępnego nie możemy zapomnieć również o atrakcyjności zapachowej naszych kulek) to również będą się objadać tym czym zamierzamy nęcić. Jeśli w wyniku nęcenia zapach użyty w kulkach karpie będą utożsamiać z pożywnym posiłkiem i na dodatek łatwo dostępnym, to częste odjazdy mamy niemal pewne. 
Jakich dodatków użyć w kulkach, aby naszym miśkom naprawdę smakowały nasze specjały? Odpowiedź jest wbrew pozorom dosyć prosta. Mączki rybne oraz dostępne na rynku różnego rodzaju ekstrakty GLM, proszek wątrobowy, ekstrakt z Craba, Squida itp. Mączki rybne, to produkty bardzo aromatyczne, które są bardzo smaczne i atrakcyjne dla karpi. Od wielu lat są wykorzystywane jako dodatek do produkcji kulek, baza do palletów, czy też granulatów karpiowych. Wystarczy sięgnąć pamięcią jaką furorę kilkanaście lat temu robił granulat pstrągowy na rynku wśród karpiarzy. Posiadam katalogi karpiowych firm z roku 1999, 2000, i opis granulatu pstrągowego wręcz powalał, magiczna przynęta, a w zasadzie produkt bogaty w tłuszcze i mączki rybne. Dziś też możemy się przekonać o skuteczności połączenia dużej ilości tłuszczu oraz maczki rybnej, wystarczy spojrzeć na Halibut Pellet, efekty mówią same za siebie. Jako ciekawostkę dodam, iż ochotka, naturalny pokarm karpia, posiada więcej kalorii niż np. śmietanka kremówka...już wiemy dlaczego karpie tak chętnie poszukują w mule ochotki...
Wymienione przeze mnie ekstrakty mimo małego dozowania wspaniale „profilują” naszą przynętę. Już dodatek 5-10 g, powoduje, iż nabiera ona określonego profilu smakowego i ma bardzo fajny zapach jak i smak (nie raz próbuje jak smakują kuleczki własnego wyrobu). Naprawdę, dodatki warte uwagi.
  Maczki rybne oprócz atrakcyjnego smaku i zapachu mają jeszcze jedną zasadniczą zaletę- są stosunkowo kalorycznym dodatkiem. Karpie jak większość zwierząt kierują się instynktem naturalnym i preferują źródła pokarmu łatwo dostępnego, zdrowego, pożywnego, który mogą wykorzystać na budowę i wzrost, a który jest łatwo dostępny i nie wymaga dużych nakładów energetycznych. Podobnie w zasadzie zachowują się ludzie. Wystarczy postawić się przed wyborem – kawałek razowego chleba pełnoziarnistego z sałatą, szyneczką chudą, sok z warzyw czy hamburger z Mac'a i frytki. Wybór jest chyba oczywisty oczywisty, a dodatkowo to zawartość tłuszczu (potwierdzone naukowo) determinuje poziom smakowitości danego pokarmu. Podobnie mają Karpie. Preferują kaloryczny pokarm o odpowiednim poziomie tłuszczów i białka, dlatego bardzo chętnie połakomią się na kuleczki kaloryczne z duża ilością tłuszczu (olej rybny) czy też Halibut Pellet, które pozwolą zjeść rybie np. 20 kulek i poczuć uczucie sytości, niż zjeść 50 kulek mniej „odżywczych” i kalorycznych, czy też ubiegać się za ziarnami, które nie są tak kaloryczne... Odpowiednie odczucia czy też preferencje są zależne od pór roku i temperatury wody, ale to już inna historia. Dlatego stosując nęcenie wstępne, warto troszkę „przedozować” olej rybny w kulkach by karpie czuły kaloryczność kulek i utożsamiały ten rodzaj pokarmu jako łatwe źródło pożywienia, co na pewno sprawi, że chętnie będą po niego wracać. Należy pamiętać również, iż w czasie zasiadki musimy nęcić kulakami o mniejszej kaloryczności, a więc mniejszej dawce oleju rybnego – tłuszczu. Mniejsza ilość tłuszczu sprawi, iż karpie aby się nasycić zmuszone będą pobrać większa ilość kulek a tym samym zwiększy się prawdopodobieństwo, że trafią na naszą przynętę.  
 
    Godne uwagi jest również eksperymentowanie z połączeniem smaków/aromatów w kulkach na bazie mączek rybnych. Tak jak ludziom może się wydawać połączenie wędzonej makreli z dżemem truskawkowym jako coś obrzydliwego, tak kulki rybne z dodatkiem flavoru typu truskawka, czy też porzeczka może się okazać niezwykle łowną kombinacją. Z racji dużej presji wędkarskiej na naszych wodach a może też w związku z preferencjami smakowymi samych karpi takie połączenia są niezwykle atrakcyjne dla ryb, podobnie jak przynęta stricte ukierunkowana na „śmierdziucha”. Jeśli o śmierdziuchach mowa to firm Solar produkuje aromat o nazwie Sqiud and Octopus Koi Rearer który jest również legendarnym aromatem, a który powalił nie jednego karpiarza na kolana i sprawił, że nie jeden spory misiek zawitał na matę karpiową. Produkt godny polecenia. Kombinacji zapachowych może być tyle ile tylko przyniesie nam wyobraźnia, scopex- wątroba, crab -banan, małża- śliwka itp. itd. kwestia odpowiednich proporcji i preferencji karpi w danej wodzie, warto eksperymentować. 
Odpowiednie połączenie smaku i zapachu naszej przynęty jest bardzo ważnym czynnikiem. Wykorzystując zachowania behawioralne ryb, nęcenie kulkami o odpowiednim składzie i atrakcyjności smakowej w połączeniu z odpowiednim profilem zapachowym z nieprzedozowaną ilością aromatu, może przynieść oszałamiające efekty i zaskoczyć nie jednego z nas. Dlatego dobór składników i aromatów musi być przemyślany. 
 
    Nęcenie wstępne dużą ilością zanęty emitującej duża ilość sygnałów dla karpi w postaci zapachu, aminokwasów wypłukujących się do wody i innych atrakcyjnych składników nie zawsze jest możliwe. 
Jest jednak kilka sposobów by sprawić, iż nawet mała ilość zanęty sprawi „duże zamieszanie” w wodzie. 
Jednym z takich sposobów jest zwiększenie powierzchni oddającej zapach czy też wydzielającej atrakcyjne sygnały dla karpi. Możemy zrobić to w prosty sposób zwiększając powierzchnię kulki, a najprostszą metodą jest posiekanie kulek. Jedna kulka wysyła mnie sygnałów niż ta sama kulak pocięta na 20 kawałków.
 
Siekane/pokruszone kulki do nęcenia
Wiele osób kruszy kulki zwłaszcza gdy chce szybko zwabić karpie w łowisko, gdy łowi z marszu, dlaczego..?? chyba już wszyscy, teraz rozumiemy dlaczego. 
    Kolejnym sposobem na zintensyfikowanie pracy kulek jest oblepienie ich pastą. Kilka kulek podrasowanych w ten sposób wiosną, albo późną jesienią to znakomita taktyka. Pasta bardzo szybko pracuje i tworzy wokół zawiesinę która karpie doskonale są w stanie zlokalizować i której nie potrafią się oprzeć. Wystarczy zestaw z pojedynczą kulka garść kulek zanętowych oblepionych pastą i możemy czekać na branie karpia. Ten sposób nęcenia nie pozwoli karpiom się najeść, a pasta spełnia doskonale swoja rolę. W tej taktyce możemy użyć również kulek pop-up, zwłaszcza w kolorze fluo. Jaskrawa barwa i wyróżniająca „rzecz” na dnie często jest tym elementem który decyduje o pobraniu przynęty często z czystej ciekawości.
 
Gotowe kulki oblepione pastą, które szybko uwalniają atraktory do wody oraz inne dodatki.
 
 Jest jeszcze jeden sposób na wabienie karpi, a mianowicie zanęta sypka. W dobie specjalistycznych granulatów i pelletów coraz częściej traktowana po macoszemu zanęta sypka odchodzi do lamusa. Prawidłowe przygotowanie zanęty jest dosyć pracochłonne, wymaga odpowiedniej wiedzy i również musimy napracować się fizycznie żeby prawidłowo nawilżyć wszystkie składniki. Mimo tych pozornych wad, zanęta sypka ma niesamowite możliwości i z niesamowitą siłą wabi ryby. Dzięki swojej konsystencji którą możemy kształtować niemal dowolnie, a także możliwości aromatyzowania, zanęta sypka to wspaniały pomocnik w naszym łowieniu zwłaszcza gdy łowimy z marszu, gdy nie chcemy przenęcić łowiska, lub gdy startujemy w zawodach. Nawet niewielka porcja zanęty powoduje w wodzie ogromne „zamieszanie”, a jej frakcje mogą unosić się w toni wodnej od samego dan aż po samą powierzchnie. Jest to bardzo ważna zaleta, ale oprócz tego także nęcąc zanętą sypką możemy nie obawiać się o szybkie przenęcenie ryb. 
     Pamiętam moją czerwcową zasiadkę. Tydzień urlopu, kilogramy pachnących kulek, i nareszcie upragniony wyjazd. Po przybyciu na łowisko postanowiłem obławiać duże kępy zielska na otwartej wodzie zlokalizowane niedaleko śród-jeziornej wyspy. Miejsce niemal książkowe. Jeden zestaw umieszczałem na 3 m głębokości na płaskim dnie za stokiem który wychodził na 1,8 m głębokości, tuż przy „ścianie” moczarki, a drugi trafił na żwirowy „cycek”, głębokość 1,6 m, dno żwirowe pokryte racicznicą – marzenie karpiarza, miejsce dodatkowo otaczała roślinność podwodna. Miejsca zanęcone dosyć delikatnie na początek, po dwie garście kulek, dwie garście halibuta, trochę konopi z gotowaną kukurydzą i z pelletem Multiblend. Zestawy do wody i czekamy...i czekamy dwa dni, nic, trzy dni, nic... ?! Co jest myśle?? Faktycznie zmieniła się trochę pogoda, przechodzą niezbyt gwałtowne burze, ciśnienie się na pewno waha, ale wierzę tak bardzo w swoje miejsca, iż nie myślę nawet o zmianie ich na inne, zresztą nikt nie łowi. Od czasu do czasu tylko notujemy opuszczanie swingerów przez leszcze. W środę wieczorem siedzę i myślę co mogę zrobić by jednak skusić ewidentnie słabo żerujące karpie do brania. Po chwili zastanowienia wymyśliłem – zanęta sypka!
 
Zaparzony pellet z dodatkiem zanęty sypkiej
  Zaparzyłem odrobinę pelletu Multiblend, do tego wsypałem wyżebrane resztki pinki i białych robaków od wędkarzy łowiących obok, troszkę kukurydzy z puszki i gotowe. Strzykawką porobiłem walce sprasowane (patent ze strzykawką i cuda jakie można nią robić to już materiał na artykuł) i do dzieła. Łódka, zestaw w dłoń, walce z zanęty w wiaderku. Kładę zestawy delikatnie na dnie z woreczkami PVA, wokół wrzucam po 10-12 walców z zanętą sypką. Ok godziny 18 wypływam i wrzucam wokół zestawów jeszcze po 10 walców z zanęty. Do 20 siedzę i przez lornetkę wypatruje oznak żerowania karpi, jednak bez rezultatów, od czasu do czasu pokazują się tylko leszcze i drobne rybki. Troszkę zrezygnowany biorę się za rozpalanie grilla. Koło 22 siedzimy z kolegami i delektujemy się smakiem ogóreczków, a tu na mojej lewej wędce słyszę pojedyncze pi Fox'a zmieniające się w potężny odjazd... Wskakujemy do łódki, szybki hol i 10,8 kg ląduje na macie.
 
 Rano mam kolejny odjazd i kolejna dyszka z drugiego miejsca leży na macie. Dwie ryby to już nie przypadek, tym bardziej, że złowione z dwóch różnych miejsc. Kolega nie wytrzymuje i mówi „Mariusz daj trochę tych walców z zanęty”. Przychodzi wieczór i kolega również holuje karpia. Coś w tej zanęcie sypkiej musi jednak być śmiejemy się do siebie...
   Jak widać czasem warto sięgać po niestandardowe rozwiązania bo dzięki nim możemy bezrybną wyprawę zmienić w wyprawę pełną brań a być może nawet złowimy rybę życia.
 
 Dzięki poznaniu i zrozumieniu funkcjonowania karpiowych zmysłów możemy zwiększyć swoją skuteczność nad wodą i w świadomy sposób wykorzystywać wszystkie produkty oferowane nam przez rynek karpiowy. Istotą skutecznego łowienia jest podanie atrakcyjnej przynęty w łowisko, która na tyle będzie oddziaływać na karpiowe zmysły, iż ryba skusi się na nasz zestaw, a my będziemy mieli szansę na skuteczny, lub nieskuteczny hol. Jeśli nasza taktyka zakłada podanie małej ilości zanęty zastanówmy się w jaki sposób możemy zwiększyć jej atrakcyjność, zdolność wabienia itp. Pomoże nam w tym zwiększenie powierzchni pracy np. kulek poprzez ich pokruszenie, posiekanie, oblepienie pastą, czy też też użycie dodatkowo niewielkiej ilości sypkiej zanęty, która nie nasyci ryb, a którą możemy dopalić w dowolny sposób. Pamiętajmy też o produktach Amino. Osobiście polecam Nutramino, Multimino PCC firmy Nutrabatis, Atractamino SBS czy nowość DT Baits- DNA Fish Pro czy też aminokompleksy Jet Fish”a. Wszystkie wymienione „cuda”, to świetne dodatki, które posiadają duży potencjał w wabieniu karpi w okolice nęconego łowiska i wysyłają mocny sygnał pod tytułem „tu znajduje się wysokowartościowy pokarm- zjedz mnie”. W tej chwili niektórzy się zaśmieją ale na „bezrybiu” odrobina magicznego płynu może pomóc. Szczególnie polecam ww. dodatki w czasie systematycznego nęcenia wstępnego. Do kulek dodaje raczej płynne pokarmy wymienione powyżej, natomiast ilość aromatu ograniczam do niezbędnego minimum, które nada tylko odpowiedni profil zapachowy jaki chcę uzyskać. Karpie na pewno docenią tak wartościowe źródło pokarmu i chętnie będą powracały w łowisko by zjeść kolejną porcję smakowitych kulek, a o to nam właśnie chodzi.  
    Wykorzystujmy karpiowe zmysły na co dzień, na pewno przełoży się to na nasze karpiowe sukcesy. Połamania kijów i do zobaczenia nad wodą...

Karpiowe zmysły

14 grudnia 2018
Karpiowe zmysły
01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
01 czerwca 2019
To ryba w bardzo różny sposób traktowana przez wędkarzy. Dla jednych jest warta długotrwałych przygotowań, skomplikowanych receptur zanętowych, specjalistycznego sprzętu i studiowania rzeki, dla innych stanowi zdobycz niegodną, pogardzaną. Leszcz

Najnowsze artykuły

16 grudnia 2018
Wykres brań szczupaka SZCZUPAK - król drapieżników. Szczupak kształtem przypomina strzałę: jest wydłużony i lekko spłaszczony bocznie, z przewężeniem ciała przed pletwą ogonową. Głowa szczupaka jest w przedniej części spłaszczona,
16 grudnia 2018
 Rewelacyjna metoda na słabo żerujące okonie, sandacze. Metoda to sprawdza się zarówno w rzekach jak i wodach stojących. Złowienie limitu okoni przestało być problemem. Na boczny trok można złowić praktycznie
16 grudnia 2018
 Jak łowić sandacze.. a dokładnie w jakich miejscach, na jaki sprzęt i przynęty..      Sandacze - podobnie jak inne ryby - miewają okresy bardzo aktywnego żerowania, ale też czasami nie dają
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
 Boreasz – największy superkomputer w Polsce oblicza pogodę kliknij;    Siatka: 4km. Długość prognozy 60h. kliknij;    Siatka: 13km. Długość prognozy 84h.  TEMPERATURA WODY Powietrze i woda oddziałują na siebie wzajemnie, woda
16 grudnia 2018
Idealny dla każdego, kto dba o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Amur należy do ryb karpiowatych. Jego  mięso jest białe, bardzo delikatne, soczyste, jędrne i dużo chudsze od mięsa karpia. Amur
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,

Polecane artykuły

01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,
16 grudnia 2018
Przepis 1 : Składniki : 0,5 kg maki pszennej 4 łyżki stołowe miodu 0,5 kg mąki torowej 0,5 kg mąki kukurydziane 6 łyżek oleju 20 g. mąki z soi 12
16 grudnia 2018
Weź swoje wędki i wybierz się na zimowe łowienie karpi. Właśnie w zimie ryby te są w doskonałej kondycji i czekają, aż twoja przynęta pojawi się przed ich nosami. Daj
15 grudnia 2018
O dipach i boosterach napisano już wiele artykułów. Postaram się zebrać najważniejsze informacje zawarte w tych artykułach, przydatne zwłaszcza początkującym karpiarzom.  Na początku nadmienię, że różne firmy karpiowe stosują coraz
15 grudnia 2018
W tej części chciałem omówić w ogólnym zarysie przynętę zwaną kulką proteinową. Podstawową cechą kulek proteinowych wyróżniającą je z pośród innych przynęt, jest ich twardość. Innymi cechami są duża pożywność
15 grudnia 2018
 Łowienie powierzchniowe jest fascynujące, ponieważ zdobycz widać jak na dłoni. Jeśli będziesz się cicho i ostrożnie zachowywał, podejdziesz do żerujących ryb bardzo blisko. Tylko jaką zastosować przynętę? Jest spokojny, gorący
15 grudnia 2018
Orzechy mogą być wspaniałą przynętą na karpie. Pamiętaj tylko, by je odpowiednio przygotować, bo źle użyte mogą rybom zaszkodzić  W odróżnieniu od większości karpiowych przynęt, orzechy wabią karpie nawet tam,
15 grudnia 2018
Kulki proteinowe sprawiły, że łowienie karpi przestało być tylko wędkarstwem dla koneserów. Dzięki kulkom stało się ono sportem bardzo popularnym. Jeszcze dwadzieścia lata temu połów karpi był zarezerwowany tylko dla
15 grudnia 2018
 Mamy już "tygrysy" gotowe do łowienia, czas teraz na podanie ich naszym wielkołuskim ulubieńcom i dziś piszemy o ich wykorzystaniu w praktyce karpiowych łowisk.  W wielu wodach karpie zaczynają wybrzydzać
15 grudnia 2018
Dawniej kije wędkarskie wykonywano z naturalnych materiałów takich jak bambus. Współczesne wędziska wykonuje się z włókien szklanych lub mieszanek włókien szklanych z węglowymi. Są one lekkie, elastyczne i bardzo czułe.
15 grudnia 2018
 Mniej wartki prąd wody i obfitość pożywienia sprawiają, iż w rzekach karpie często patrolują długie odcinki brzegowe. Atrakcyjność tych stref nie wyklucza jednak tego, że karpiarzy interesują również głębokie, rzeczne
15 grudnia 2018
 Orzechy tygrysie zwane też migdałami ziemnymi to  dobra alternatywa lub wsparcie dla kulek proteinowych. Trzeba je jednak umiejętnie przygotować i dziś piszemy, jak to zrobić.  Orzechami tygrysimi nazywamy bulwy korzenne
14 grudnia 2018
W dzisiejszej dobie czasu, nęcenie karpia przybrało duże zróżnicowanie. Jedni nęcą tym samym czego używają na przynętę, inni stosują zanętę inną niż przynęta, a jeszcze inni mieszają stosując do nęcenia
14 grudnia 2018
Ryby krąpiowe Waniliowa Składniki: - 1kg bułki tartej; - 0,5kg mąki kukurydzianej; - 0,5kg otrąb pszennych; - 0,3kg płatków owsianych nie mielonych; - 0,6kg kaszy kukurydzianej gotowanej; - 0,1kg gotowanych
14 grudnia 2018
Istnieje wiele teorii jak i badań na temat karpiowych zmysłów. Nad wodami panują czasem wręcz niewiarygodne opowieści o możliwościach karpi do wyszukiwania pożywienia, czy namierzenia pokarmu naturalnego, czy też tego
14 grudnia 2018
Stare, leśne łowiska na ogół pokryte są w całości, lub w znacznej mierze warstwą osadu, zwanego mułem powstałym z zgniłych liści, gałęzi.... Warstwa osadu może wynosić od kilku do nawet
13 grudnia 2018
Haczyki  produkowane  są  z  drutu o różnej  średnicy.  W ramach jednej serii (modelu) haczyka grubość drutu rośnie  wraz z rozmiarem haczy­ka.  Haczyki tego  samego rozmiaru należące  do  rożnych  modeli  mogą
13 grudnia 2018
Przygotowanie miejsca połowu to przede wszystkim odpowiednie zanęcenie łowiska. Jeśli istnieje możliwość, łowisko należy zanęcać kilka dni przed planowanym łowieniem. Jeżeli takiej możliwości nie ma, zanętę podajemy zaraz po przybyciu
13 grudnia 2018
Lustrzenie i karpie pełnołuskie to odmiany karpia zwyczajnego (Cyprinus carpio).KARAŚ (Carausius carassius) to oddzielny gatunek spokrewniony z karpía,i,podobnie jak płoć, leszcz i lin. Karasię nie osiągają jednak tak dużych rozmiarów
12 grudnia 2018
Dobrze wybrane miejsce to  pewny sukces. Wiosną karp lubi się wygrzewać. Szuka ciepłej wody i wychodzi na płycizny. Idealne łowisko to wtedy rozległy szczyt górki, jakaś kilkuarowa łacha, gdzie głębokość
10 grudnia 2018
Po długo letnich doświadczeniach pragnę podzielić się z wami jak skutecznie lądować zdobycz w podbieraku. Nie ma nic gorszego dla wędkarza, jak utrata ryby w końcowej fazie, co może doprowadzić
09 grudnia 2018
W niektórych małych i głębokich zbiornikach karpie smużą wodę wynurzonymi płetwami grzbietowymi lub robią fale pływając blisko powierzchni. Od czasu do czasu ryba znika pod wodą, a na powierzchni pojawiają

Z kategorii wędkarstwo karpiowe

16 grudnia 2018
Wykres brań szczupaka SZCZUPAK - król drapieżników. Szczupak kształtem przypomina strzałę: jest wydłużony i lekko spłaszczony bocznie, z przewężeniem ciała przed pletwą ogonową. Głowa szczupaka jest w przedniej części spłaszczona,
16 grudnia 2018
 Rewelacyjna metoda na słabo żerujące okonie, sandacze. Metoda to sprawdza się zarówno w rzekach jak i wodach stojących. Złowienie limitu okoni przestało być problemem. Na boczny trok można złowić praktycznie
16 grudnia 2018
 Jak łowić sandacze.. a dokładnie w jakich miejscach, na jaki sprzęt i przynęty..      Sandacze - podobnie jak inne ryby - miewają okresy bardzo aktywnego żerowania, ale też czasami nie dają
16 grudnia 2018
Zapach - tajemnica sukcesu  Podstawowym zmysłem ryb jest węch. Nie jest mitem, że ryby doskonale potrafią rozpoznać zapach zanęty roznoszący się w wodzie. Podobnie jak ludzie, ryba również ma swój
16 grudnia 2018
 Boreasz – największy superkomputer w Polsce oblicza pogodę kliknij;    Siatka: 4km. Długość prognozy 60h. kliknij;    Siatka: 13km. Długość prognozy 84h.  TEMPERATURA WODY Powietrze i woda oddziałują na siebie wzajemnie, woda
16 grudnia 2018
Idealny dla każdego, kto dba o zdrowie i szczupłą sylwetkę. Amur należy do ryb karpiowatych. Jego  mięso jest białe, bardzo delikatne, soczyste, jędrne i dużo chudsze od mięsa karpia. Amur
16 grudnia 2018
Wielu karpiarzy jest w trakcie przygotowań do nowego sezonu karpiowego. Na początku na pewno gruntowne porządki, sprawdzamy, czego nam brakuje i co się zużyło. Niektórzy wymieniają stary sprzęt na nowy,

Polecane artykuły

01 czerwca 2019
1:Oczko / łopatka  2:Trzonek  3:Łuk kolankowy  4:Zadzior  5:Grot (ostrze)  6:Rozwarcie  7:Gardziel A mianowicie różne firmy różnie produkują i te wymiary nieznacznie mogą się różnić od siebie. Ale mniej więcej tak
01 czerwca 2019
To ryba w bardzo różny sposób traktowana przez wędkarzy. Dla jednych jest warta długotrwałych przygotowań, skomplikowanych receptur zanętowych, specjalistycznego sprzętu i studiowania rzeki, dla innych stanowi zdobycz niegodną, pogardzaną. Leszcz

Najnowsze artykuły


 

© 2019 by Poradnik wędkarski Created A. Grzechnik