Poradnik wędkarski

 
 

Zanęta prosta i skuteczna

Zanęty używane przez zawodników przeważnie zawierają aż kilkanaście składników. Trzeba mieć duże doświadczenie, żeby taką zanętę przygotować prawidłowo. Na szczęście, gdy wędkujemy dla czystej przyjemności, nie jest nam ona wcale potrzebna. Kilka składników zupełnie wystarczy. Są jednak pewne zasady, których przestrzegać trzeba zawsze. Omówimy je na przykładzie zanęty przeznaczonej dla ryb karpiowatych, która ma zastosowanie uniwersalne.
Przygotowując każdą, choćby najprostszą zanętę, należy uwzględniać właściwości jej poszczególnych składników. Dobieramy takie, które mają w niej pełnić jakąś określoną funkcję. Będą to więc składniki wypełniające, pracujące, smakowe, zapachowe itp... Nie warto używać składnika, o którym słyszeliśmy, że jest dobry, ale nie wiemy, jakie spełnia zadanie. Dobrych, dostępnych w Polsce składników jest co najmniej setka. Wystarczy, jeżeli wybierzemy z nich kilka. Z małej ilości komponentów łatwiej zrobić dobrą mieszankę. Im prostsza recepta, tym większa szansa, że zanęta rybom zasmakuje.

obrazek

Podstawowy składnik zanęty to tak zwana baza. Pierwszy warunek: nie może ona ryb sycić, bo jak się najedzą, to nie będą chciały brać przynęty i odpłyną z łowiska. Jej smak i zapach muszą być delikatne. W zanęcie mocno smakować i pachnieć mają te składniki, które specjalnie w tym celu zostały do niej dodane. Bardzo dobrą i zarazem bardzo tanią bazą jest tarta bułka. Będzie jeszcze lepsza, jeżeli ją przedtem podprażymy na blasze w piekarniku. Trzeba ją od czasu do czasu przegarnąć, żeby się prażyła równomiernie. 
Drugi składnik ma sprawić, że zanęta będzie „pracować”. Po wrzuceniu kul zanętowych do wody jego cząsteczki będą się odrywały i unosiły w toni. Zabiorą też ze sobą drobinki innych składników, np. smakowych, zapachowych. Ryby je odnajdą i, jak po nitce do kłębka, trafią na nasze łowisko. Świetnym składnikiem pracującym jest słonecznik. Może być surowy, ale wyprażony będzie jeszcze lepszy. Całe ziarna mieli się w młynku razem z tartą bułką w proporcji 1:1 lub 1:2. Bułka sprawia, że młynek się nie zapycha. Wchłania też tłuszcz, który podczas prażenia wytapia się ze słonecznika.
Gdy ryby trafią do naszych kul, to powinny się w nich zatrzymać na dłużej. W tym celu do zanęty dodajemy składnik, który poprawi jej smak. Mogą to być np. mielone herbatniki, biszkopt, ciasta piernikowe, koprmelasa. 

obrazek

Wreszcie dodatek zapachowy. Rozprowadzany w wodzie za pośrednictwem „pracującego” słonecznika będzie wabił ryby nawet z dużej odległości. Skutecznymi zapachami na karpiowate są cynamon, kolendra, kminek. Do zanęty dodajemy tylko jeden taki składnik, w postaci drobnego proszku.
Położone na dnie kule powinny uwalniać cząstki zanęty jak najdłużej. Muszą więc zawierać klej. Bez niego się rozpadną, szybko uwolnią cząstki pracujące (słonecznik) i przestaną wabić. Bardzo dobrym klejem (także smacznym), są zmielone na pył płatki kukurydziane. Używają ich najlepsi wędkarze, ale przez lata zachowywali to w tajemnicy. Płatki są jednak drogie. Można je zastąpić kleikiem ryżowym albo specjalnym klejem do zanęt (do nabycia w sklepach wędkarskich). 
Wiemy już, z czego zanętę zrobić, teraz trzeba to wszystko zmieszać w odpowiednich proporcjach. Bazy dajemy najwięcej, jest bowiem najtańsza, łatwo się rozprasza w wodzie, nie syci ryb, jej zapach nie kłóci się z innymi. I wreszcie, będzie nośnikiem pozostałych składników. Dlatego baza (bułka) będzie stanowiła, wagowo, aż połowę zanęty. Składnika pracującego, czyli w naszym przypadku słonecznika, wystarczy 10%. Nieco więcej, około 20%, dodamy składnika smakowego, a płatków kukurydzianych, czyli kleju, 17% (około 1/6 całości). Najmniejszą część, zaledwie 3%, stanowi dodatek zapachowy.

obrazek

Żeby więc uzyskać kilogram zanęty, trzeba wziąć:
500 g tartej bułki,
100 g mielonego słonecznika,
200 g składnika smakowego (np. mielonych herbatników),
170 g mielonych płatków kukurydzianych,
30 g zapachu (np. cynamonu).

Jeżeli słonecznik nie został wyprażony, to taką zanętę powinniśmy zużyć w ciągu kilku dni. Zanęta z wyprażonym słonecznikiem i tartą bułką zachowuje trwałość nawet przez kilka miesięcy. Zanętę, którą w ten sposób skomponowaliśmy, można używać podczas zwyczajnej wyprawy na ryby, a także na zawodach towarzyskich. Ale przygotowana z tych składników będzie miała jasny kolor i będzie to właściwa barwa na łowisku z mętną wodą. Na przejrzystą wodę trzeba ją będzie trochę przyciemnić. Można to zrobić za pomocą czarnego lub brązowego barwnika spożywczego, albo dodając niewielką ilość ziemi z kretowiska.