Poradnik wędkarski

 
 

Czarna lista ryb i owoców morza

Czarna lista ryb i owoców morza

Jakich ryb i owoców morza nie powinieneś jeść, aby nie zagrażać środowisku naturalnemu i swojemu zdrowiu.

Strażnicy Żywności i Wody (Food & Water Watch) to amerykańska organizacja non-profit, która zajmuje się kwestiami bezpieczeństwa i dostępności wody i produktów spożywczych. Grupa ta co roku publikuje listę tych, które lepiej jeść w ilościach ograniczonych lub całkiem wykluczyć z jadłospisu. Ostatnio ukazała się "parszywa dwunastka" ryb i owoców morza. Lista stworzona przez Strażników Żywności i Wody wyróżnia się na tle innych zestawień tego typu, ponieważ wzięto tu pod uwagę zarówno względy ekologiczne, jak i problem skażenia morskich stworzeń szkodliwymi związkami.

Kryteria, którymi kierowano się podczas kompletowania "parszywej dwunastki" to: wspomniane skażenie szkodliwymi związkami, sposób hodowli lub połowu, dostępność, rola gatunku w jego środowisku naturalnym oraz znaczenie społeczne/kulturowe/ekonomiczne, czyli kwestia na przykład tego, czy dany gatunek stanowi podstawę wyżywienia jakiejś konkretnej społeczności.

Wymienione niżej ryby i owoce morza nie spełniają wymogów w co najmniej dwóch z tych pięciu kwestii.

Sum importowany

Polacy raczej mało okazji mają do tego, żeby na niego trafić, ale dobrze jest mieć to na uwadze, zwłaszcza jeśli mięso suma kupujemy w supermarkecie. Importowany sum pochodzi zwykle z południowo-wschodniej Azji, gdzie praktycznie nie istnieją regulacje dotyczące stosowania chemikaliów i antybiotyków w hodowli. Stosunkowo niewielki procent importowanych ryb i owoców morza podlega w naszym kraju kontroli jakości, dlatego lepiej unikać ich spożycia. Mogą bowiem być skażone antybiotykami, pestycydami lub być pokryte osadem bakteryjnym, który w nieodpowiednich warunkach sprawi, że ryba błyskawicznie się zepsuje.

Kawior z dzikiego jesiotra, zwłaszcza bieługi

Rybę tę spotkać można przede wszystkim w Morzu Czarnym i w Morzu Kaspijskim. Może ona dożyć stu lat, a dojrzałość osiąga dopiero ukończywszy piętnasty rok życia. Ze względu na długi okres życia oraz powolne dojrzewanie, gatunek ten trudno odbudowuje swoją populację, co czyni go szczególnie wrażliwym na zbyt intensywny odłów. Solona ikra jesiotra, zwana inaczej kawiorem, uchodzi za wyrafinowany przysmak. Popyt na ten wysokiej jakości produkt sprawił, że liczni kłusownicy w znacznym stopniu przerzedzili szeregi jesiotra. Niekorzystny wpływ na jego liczebność ma również skażenie środowiska oraz tamy budowane na zbiornikach wodnych.

Dorsz atlantycki

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody wpisała go do Czerwonej Księgi zagrożonych gatunków. Nadmierne połowy we wczesnych latach dziewięćdziesiątych drastycznie obniżyły liczebność tego gatunku, który do dziś nie odbudował swojej populacji. Kłusownicy wciąż jednak na niego polują, wykorzystując w tym celu metody, które niszczą dno morskie, szkodliwie wpływając na zamieszkujące je rośliny wodne oraz inne niż dorsz zwierzęta. Podczas połowów te ostatnie często wpadają też w sieci, ale ponieważ nie stanowią celu polowań - bezsensownie giną.

Węgorz amerykański (znany też jako węgorz żółty lub srebrzysty)

Zawiera wysokie stężenie rtęci oraz polichlorowanych bifenyli - toksycznych substancji, które są niezwykle szkodliwe dla ludzkiego zdrowia.

Dzikie płastugi atlantyckie (na przykład flądra, sola, halibut)

Zbyt intensywny odłów, który miał miejsce już dwieście lat temu, spowodował znaczne przerzedzenie populacji tych gatunków. Pomimo istniejących obecnie przepisów zabraniających celowego połowu oraz mających na celu ograniczenie połowu przypadkowego (p. dorsz), łowisk wciąż nie udało się w pełni odbudować.

Importowany krab królewski

Ten stosunkowo niedrogi, najczęściej pochodzi z Rosji, gdzie odłów znacznie przekracza dopuszczalne normy, a więc jest nielegalny.

Krewetki

Hodowla i warunki zatrudnienia przy niej ludzi często pozostawiają wiele do życzenia.

Przeczytaj koniecznie: Smakowite krewetki

Gardłosz atlantycki

Może zawierać rtęć w stężeniu zagrażającym zdrowiu dzieci i dorosłych. Podobnie jak w przypadku jesiotra, ryba ta żyje długo i dojrzewa powoli, dlatego też intensywny odłów bardzo szkodliwie wpływa na jej liczebność.

Łosoś hodowlany

Może zawierać szkodliwe dla zdrowia ilości wspomnianych wyżej polichlorowanych bifenyli, jak również pestycydów i antybiotyków. Hodowla odbywa się w klatkach umieszczonych w otwartym morzu i nie istnieją żadne bariery powstrzymujące rozprzestrzenianie się chorób i wszy morskich, czyli pasożytniczych skorupiaków, które żerują na rybach hodowlanych, przechodząc również na te żyjące na wolności.

Antar patagoński (zwany też kłykaczem)

Może zawierać szkodliwe dla zdrowia ilości rtęci. Nielegalne połowy znacznie przerzedziły populację tej ryby, powodując śmierć głodową tysięcy ptaków nadmorskich, w tym kilku zagrożonych gatunków albatrosów.

Rekin

Skażony rtęcią w wyjątkowo wysokim stężeniu, co sprawia, że spożycie jego mięsa zagraża zdrowiu dzieci i dorosłych.

Atlantycki tuńczyk błękitnopłetwy

Zagraża zdrowiu ze względu na znaczne skażenie zarówno rtęcią jak i polichlorowanymi bifenylami. Poza tym jest intensywnie odławiany, pomimo znalezienia się w Czerwonej Księdze zagrożonych gatunków Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. W tej chwili na wolności żyje zaledwie około dwudziestu procent pierwotnej populacji, co oznacza, że ryba ta może wkrótce wyginąć. 

żródło http://www.niam.pl/pl/artykul/649-czarna_lista_ryb_i_owocow_morza